Przejdź do głównej zawartości

Posty

MOTYWACYJNA SZMINKA NR 12

Nie musicie już czytać moich wpisów na blogu. Możecie ich słuchać. Mam nadzieję, że będzie to dobra forma przekazu moich treści. Dzisiaj wstawiam kolejny fragment z pisanej przeze mnie książki. Trzymajcie kciuki, abym ją ukończyła i wydała. A poniżej wirtualny Adam czyta fragment "Czym pachnie deszcz" - bo taki tytuł będzie miała moja książka. Tę SZMINKĘ nazwałam motywacyjną, ponieważ mam nadzieję, że odsłuchany tekst będzie motywował Was do zmian i rozwoju, a mnie ma motywować, do konsekwentnego pisania i dokończenia tego, co postanowiłam zrobić - napisać książkę, która będzie zbiorem różnych opowiadań, ale też wielu przemyśleń na podstawie mojego doświadczenia zawodowego i życiowego.

CZYM PACHNIE DESZCZ - WSTĘP - SZMINKA NR 11

Jeśli będziecie usiłowali zrozumieć, dlaczego piszę tę książkę i dlaczego wkręcałam się w pewne trudne sytuacje zawodowe, a także dlaczego moje ambicje były właśnie takie, a nie inne i dlaczego zawsze uparcie brnęłam do przodu, choć nikt mi już nie dawał szansy - to przytoczę jedno zdarzenie z mojego dzieciństwa, które być może zaważyło na tym wszystkim. Na moich decyzjach, walce do końca bez względu na to czy oficjalnie wygram i na niepoprawnym optymizmie i wierze w to, że coś się da zrobić jeśli naprawdę się uprę. Sama do dziś poszukuję odpowiedzi na wiele trudnych pytań, które sobie zadaję, usiłując rozwikłać zagadkę siebie samej. A uwierzcie - jest to największa zagadka mojego życia – ja sama. Wychowałam się w małej wsi Drożków w województwie lubuskim. Dość długo wychowywałam się u moich dziadków, którzy byli bardzo uczciwymi i skromnymi ludźmi. Ich zasady były proste, w dużej mierze zbudowane na bazie wartości chrześcijańskich, które skutecznie mi wpoili, choć nie do końca udało s...

Przeżyłam, bo ruski oligarcha nie przyjechał - CZ.II - SZMINKA NR 10

Po wszystkich wydarzeniach, które opisałam w CZ.I, w poprzednim tekście jedno stało się dla mnie jasne – muszę się odnaleźć w całym tym irracjonalnym rozgardiaszu i muszę mieć współpracujący i rzetelny zespół, bo sama wszystkiego nie dźwignę. Muszę być z ludźmi, aby ludzie byli ze mną. Tak narodziła się koncepcja punktów kontrolnych inaczej zwanych check pointami, a ich celem było opanowanie sytuacji w firmie w całym obszarze produkcyjnym i to nie tylko na tym jednym kontrakcie. Te check pointy tak naprawdę były rozpaczliwą próbą zapanowania nad nawarstwiającymi się problemami i wdrożenia odpowiedniego zarządzania ryzykiem, czego byłam nauczona w dotychczasowej swojej pracy zawodowej. Moim celem teraz było nie tylko ratowanie tego, co już się posypało, ale zapobieganie podobnym sytuacjom i katastrofom. Marzyłam o uporządkowaniu procesów w taki sposób, aby sprawy toczyły się z automatu w sposób właściwy. Tu potrzebne są też właściwe procedury i spółka nawet je miała, ale naprawdę ...

Niemiecki klient, ruski oligarcha i węgierska mafia spawaczy - część pierwsza - kryminalna Szminka nr 9

Szanowni Państwo, 28 lutego 2024 miałam przyjemność na zaproszenie MPM Productivity wystąpić na konferencji Pulsu Biznesu związanej z S&OP. Tematem mojego wystąpienia było zarządzanie ryzykiem.  Nie przepadam za suchymi, teoretycznymi schematami, więc w swoim stylu przygotowałam "kejsa" pokazującego jak to jest, kiedy ryzyko się zignoruje, kiedy "polityka" bierze górę nad rozsądkiem, kiedy krótkotrwały efekt tzw. „błysku” tu i teraz jest ważniejszy niż długotrwałe i realne planowanie. Opowiedziałam prawdziwą historię, która jest trochę jak z filmu. Ktoś z widowni po moim wystąpieniu powiedział, że to było lepsze niż Netflix.  Stąd też postanowiłam opisać również na blogu historię, którą opowiedziałam, w Warszawie w Hotelu Polonia podczas Konferencji PB. A było to tak: Firma, do której trafiłam miała bardzo trudną sytuację finansową, a przy tym problemy z pozyskaniem odpowiedniej ilości kontraktów. Branża - wielkogabarytowe konstrukcje stalowe. Dla mnie...

ESG, a SCM - SZMINKA NR 8

Dzisiaj podczas roboczego, cyklicznego spotkania on-line w ramach mojej współpracy z firmą MPM Productivity zadano mi pytanie o to, jaki związek ma ESG z SCM (supply chain management - zarządzanie łańcuchem dostaw) i czy w ogóle istnieje między nimi związek? Bardzo dobre pytanie, a przede wszystkim bardzo ważne. Dla mnie - która jako finansistka od dłuższego czasu "z tyłu głowy" wciąż mam CSR i ESG - pytanie to nie jest trudne, ale chodzi o coś zupełnie innego. Chodzi o to, że to, co mi może wydawać się oczywiste, bo z tematem zetknęła się dużo wcześniej przechodząc audyty CSR-owe jako poddostawca znanych marek, wcale takie oczywiste nie musi być dla każdego.  Oczywiście udzieliłam z przyjemnością odpowiedzi, wykazując ścisły związek ESG z łańcuchem dostaw, a skutkiem udzielenia tej odpowiedzi jest wstępna koncepcja projektu, na zorganizowanie spotkania naszej ekipy MPM i szersze zaprezentowanie zagadnienia ESG. Postanowiłam  jednak odpowiedzieć na zadane pytanie również na...

COŚ TY ZROBIŁ DLA REALIZACJI PLANU? - SZMINKA NR 7

Dyrektorko/dyrektorze finansowy, czy patrząc z góry na swoją organizację – szczególnie tę o rozproszonej strukturze, choć nie tylko – nie uważasz, że w każdym kąciku siedzi sobie jakiś pracuś ze swoim Excelem i ciężko pracuje, ale ty nadal nie masz dostępu do istotnych danych, a jak już masz to jest po czasie, albo są to dane niepełne? ANAPLAN zapewnia kompletne raportowanie wraz z wizualizacją niezbędnych, strategicznych danych, które pozwolą ci na podejmowanie właściwych decyzji managerskich tu i teraz, ale również zapewnią właściwe planowanie oraz prognozowanie i to w kilku scenariuszach – jeśli będzie taka potrzeba. ANAPLAN jest podstawowym narzędziem dla analityków oraz wszystkich pozostałych właścicieli danych w twojej organizacji, które pozwala prezentować szczegółowe informacje, mające wpływ na efektywność przedsiębiorstwa, ale przede wszystkim dostarczają zarządom wgląd w całą organizację z lotu ptaka. A to wszystko dzięki temu, że ANAPLAN umożliwia skalowanie wszelkich ...

KONSTRUKTYWNIE (?) WKURZONA - SZMINKA NR 6

  Tak szczerze, to pierwszy raz nie wiem jak zacząć pisać post. Denerwuje się, bo bardzo, bardzo długo nie zastanawiałam się nad swoim wiekiem, ale oczywiście od kilku lat ciągle czytam o tych 40+, czy 50+ Nie zawracałam sobie tym do niedawna głowy, mimo, że te negatywnie wybrzmiewające "plusy" dotyczą mnie od dawna. Jednak ostatnio, ciągle rzuca mi się w oczy jakiś kolejny tekst na temat silversów, pracowników 40+ i 50+, czytam że mamy złe nawyki, jeszcze z PRLu, że jesteśmy zapóźnieni i wycofani technologicznie i takie tam inne bzdury i bujdy na resorach. Być może jakaś malutka część prawdy w tym jest, ale ja większość swojego życia zawodowego spędziłam w prywatnych firmach z kapitałem zagranicznym, a te kształtowały inny mental zawodowy niż ten, który królował w czasach PRLu, więc przypinanie łatki jest wkurzające, bo PRLowska metryka nie ma tu nic wspólnego kompetencjami, etyką zawodową, poziomem odpowiedzialności, czy wyczucia biznesowego. Słowo silversi jest obraźliwe,...

AUTOMATYZACJA PROCESÓW FINANSOWYCH - SZMINKA NR 5

Czy między finansami i Excelem musi zawsze pojawiać się znak równości? Mimo, że sporo się mówi i pisze o automatyzacji procesów od kilku lat, sporo naszych przedsiębiorstw pozostaje jeszcze w tyle, za opisywanymi, spektakularnymi rozwiązaniami związanymi automatyzacją.  Nie chodzi o to, aby kogoś krytykować za to, że pracuje dość tradycyjnie. Chodzi o to, aby sobie szczerze powiedzieć, że jeszcze sporo przed nami do zrobienia, a barierami często bywają i brak pieniędzy na wdrożenie odpowiednich narzędzi, brak pracowników z odpowiednimi kwalifikacjami, oraz złe doświadczenia związane w ogóle z jakimikolwiek wdrożeniami. Te złe doświadczenia wynikają min. z powodu, braku właściwie zmapowanych procesów wewnątrz naszych organizacji, ale też z braku odpowiedniej współpracy i wsparcia ze strony firm wdrażających dane rozwiązanie, na którą nakładamy zbyt dużą presję czasu. Problemem jest już etap analizy przedwdrożeniowej, a właściwie jej brak, lub brak właściwego do niej podejścia. Częst...