Przejdź do głównej zawartości

MOTYWACYJNA SZMINKA NR 12


Nie musicie już czytać moich wpisów na blogu. Możecie ich słuchać. Mam nadzieję, że będzie to dobra forma przekazu moich treści. Dzisiaj wstawiam kolejny fragment z pisanej przeze mnie książki. Trzymajcie kciuki, abym ją ukończyła i wydała. A poniżej wirtualny Adam czyta fragment "Czym pachnie deszcz" - bo taki tytuł będzie miała moja książka.

Tę SZMINKĘ nazwałam motywacyjną, ponieważ mam nadzieję, że odsłuchany tekst będzie motywował Was do zmian i rozwoju, a mnie ma motywować, do konsekwentnego pisania i dokończenia tego, co postanowiłam zrobić - napisać książkę, która będzie zbiorem różnych opowiadań, ale też wielu przemyśleń na podstawie mojego doświadczenia zawodowego i życiowego.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

NOWA ROLA FINANSÓW W ORGANIZACJI - SZMINKA NR 1

  SZMINKA NR 1

Niemiecki klient, ruski oligarcha i węgierska mafia spawaczy - część pierwsza - kryminalna Szminka nr 9

Szanowni Państwo, 28 lutego 2024 miałam przyjemność na zaproszenie MPM Productivity wystąpić na konferencji Pulsu Biznesu związanej z S&OP. Tematem mojego wystąpienia było zarządzanie ryzykiem.  Nie przepadam za suchymi, teoretycznymi schematami, więc w swoim stylu przygotowałam "kejsa" pokazującego jak to jest, kiedy ryzyko się zignoruje, kiedy "polityka" bierze górę nad rozsądkiem, kiedy krótkotrwały efekt tzw. „błysku” tu i teraz jest ważniejszy niż długotrwałe i realne planowanie. Opowiedziałam prawdziwą historię, która jest trochę jak z filmu. Ktoś z widowni po moim wystąpieniu powiedział, że to było lepsze niż Netflix.  Stąd też postanowiłam opisać również na blogu historię, którą opowiedziałam, w Warszawie w Hotelu Polonia podczas Konferencji PB. A było to tak: Firma, do której trafiłam miała bardzo trudną sytuację finansową, a przy tym problemy z pozyskaniem odpowiedniej ilości kontraktów. Branża - wielkogabarytowe konstrukcje stalowe. Dla mnie...

CZYM PACHNIE DESZCZ - WSTĘP - SZMINKA NR 11

Jeśli będziecie usiłowali zrozumieć, dlaczego piszę tę książkę i dlaczego wkręcałam się w pewne trudne sytuacje zawodowe, a także dlaczego moje ambicje były właśnie takie, a nie inne i dlaczego zawsze uparcie brnęłam do przodu, choć nikt mi już nie dawał szansy - to przytoczę jedno zdarzenie z mojego dzieciństwa, które być może zaważyło na tym wszystkim. Na moich decyzjach, walce do końca bez względu na to czy oficjalnie wygram i na niepoprawnym optymizmie i wierze w to, że coś się da zrobić jeśli naprawdę się uprę. Sama do dziś poszukuję odpowiedzi na wiele trudnych pytań, które sobie zadaję, usiłując rozwikłać zagadkę siebie samej. A uwierzcie - jest to największa zagadka mojego życia – ja sama. Wychowałam się w małej wsi Drożków w województwie lubuskim. Dość długo wychowywałam się u moich dziadków, którzy byli bardzo uczciwymi i skromnymi ludźmi. Ich zasady były proste, w dużej mierze zbudowane na bazie wartości chrześcijańskich, które skutecznie mi wpoili, choć nie do końca udało s...