Przejdź do głównej zawartości

MOTYWACYJNA SZMINKA NR 12


Nie musicie już czytać moich wpisów na blogu. Możecie ich słuchać. Mam nadzieję, że będzie to dobra forma przekazu moich treści. Dzisiaj wstawiam kolejny fragment z pisanej przeze mnie książki. Trzymajcie kciuki, abym ją ukończyła i wydała. A poniżej wirtualny Adam czyta fragment "Czym pachnie deszcz" - bo taki tytuł będzie miała moja książka.

Tę SZMINKĘ nazwałam motywacyjną, ponieważ mam nadzieję, że odsłuchany tekst będzie motywował Was do zmian i rozwoju, a mnie ma motywować, do konsekwentnego pisania i dokończenia tego, co postanowiłam zrobić - napisać książkę, która będzie zbiorem różnych opowiadań, ale też wielu przemyśleń na podstawie mojego doświadczenia zawodowego i życiowego.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

NOWA ROLA FINANSÓW W ORGANIZACJI - SZMINKA NR 1

  SZMINKA NR 1

KONSTRUKTYWNIE (?) WKURZONA - SZMINKA NR 6

  Tak szczerze, to pierwszy raz nie wiem jak zacząć pisać post. Denerwuje się, bo bardzo, bardzo długo nie zastanawiałam się nad swoim wiekiem, ale oczywiście od kilku lat ciągle czytam o tych 40+, czy 50+ Nie zawracałam sobie tym do niedawna głowy, mimo, że te negatywnie wybrzmiewające "plusy" dotyczą mnie od dawna. Jednak ostatnio, ciągle rzuca mi się w oczy jakiś kolejny tekst na temat silversów, pracowników 40+ i 50+, czytam że mamy złe nawyki, jeszcze z PRLu, że jesteśmy zapóźnieni i wycofani technologicznie i takie tam inne bzdury i bujdy na resorach. Być może jakaś malutka część prawdy w tym jest, ale ja większość swojego życia zawodowego spędziłam w prywatnych firmach z kapitałem zagranicznym, a te kształtowały inny mental zawodowy niż ten, który królował w czasach PRLu, więc przypinanie łatki jest wkurzające, bo PRLowska metryka nie ma tu nic wspólnego kompetencjami, etyką zawodową, poziomem odpowiedzialności, czy wyczucia biznesowego. Słowo silversi jest obraźliwe,...

Niemiecki klient, ruski oligarcha i węgierska mafia spawaczy - część pierwsza - kryminalna Szminka nr 9

Szanowni Państwo, 28 lutego 2024 miałam przyjemność na zaproszenie MPM Productivity wystąpić na konferencji Pulsu Biznesu związanej z S&OP. Tematem mojego wystąpienia było zarządzanie ryzykiem.  Nie przepadam za suchymi, teoretycznymi schematami, więc w swoim stylu przygotowałam "kejsa" pokazującego jak to jest, kiedy ryzyko się zignoruje, kiedy "polityka" bierze górę nad rozsądkiem, kiedy krótkotrwały efekt tzw. „błysku” tu i teraz jest ważniejszy niż długotrwałe i realne planowanie. Opowiedziałam prawdziwą historię, która jest trochę jak z filmu. Ktoś z widowni po moim wystąpieniu powiedział, że to było lepsze niż Netflix.  Stąd też postanowiłam opisać również na blogu historię, którą opowiedziałam, w Warszawie w Hotelu Polonia podczas Konferencji PB. A było to tak: Firma, do której trafiłam miała bardzo trudną sytuację finansową, a przy tym problemy z pozyskaniem odpowiedniej ilości kontraktów. Branża - wielkogabarytowe konstrukcje stalowe. Dla mnie...