Przejdź do głównej zawartości

WSPÓLNA ROLA FINANSÓW I S&OP - SZMINKA NR 4


Czy zastanawialiście się jak udziałowcy podchodzą do biznesu, jak na niego patrzą? Otóż patrzą na swoje biznesy w długim horyzoncie czasowym. Z tego też wynika potrzeba planowania długookresowego. Planowanie krótkookresowe - uwierzcie - nie zapewni raczej kontynuacji biznesu na lata.

Przewidywanie czegokolwiek, planowanie czegokolwiek, czy prognozowanie czegokolwiek jest ekstremalnym ryzykiem. Nikt nie jest w stanie przewidzieć przyszłości, ale..... no właśnie, ale te firmy, które rozumieją narażanie się na ryzyko, potrafią sprawnie poruszać się w niepewnym i ostatnio szczególnie niestabilnym środowisku biznesowym, mają znacznie większe szanse na przetrwanie różnej maści kryzysów. Mało tego, często firmy, które przetrwały kryzys wychodzą po tej walce silniejsze i jeszcze bardziej odporne na różne perturbacje.

Co to jednak oznacza, że firma rozumie narażanie się na ryzyko? Co to oznacza, że firma potrafi poruszać się w niepewnych warunkach?

To oznacza po prostu strategiczne podejmowanie decyzji, które uwzględniają nadchodzące trendy i przygotowują organizację do tego, co nadchodzi. Czym są te strategiczne decyzje? To długoterminowe planowanie i długoterminowe inwestycje, które budują długoterminową wartość firmy. O długoterminowej wartości firmy doskonale pisze Aswath Damodaran w biblii finansów pt. "Finanse korporacyjne", która polecam każdemu, kto niekoniecznie jest finansistą, ale finansami się interesuje, bo w przypadku finansistów, to oczywiste, że każdy tę biblię mieć powinien.

Skupię się na dłuższą chwilę na tej wartości długoterminowej, bo to właśnie z myślą o niej finanse powinny się zjednoczyć z planowaniem sprzedaży i operacji. Jeśli to zrobią, to można przyjąć za "pewniak", że odbiorą odpowiednio wysoką premię z aktywów firmy.

Jeśli zastanawiacie się, co mam na myśli pisząc o zjednoczeniu się finansów ze sprzedażą i operacjami, to już wyjaśniam - zjednoczenie tych trzech obszarów, scalone właściwą komunikacją, wspólnym planowaniem i zrozumieniem wzajemnych powiązań decyzyjnych, skutkować powinno możliwością stworzenia jak najbardziej realnych i zintegrowanych scenariuszy biznesowych, które podniosą kompleksowo efektywność zarządzania firmą. To z kolei przełoży się na wynik firmy, a właściwie na jego poprawę. Nie da się tego osiągnąć planując krótkookresowo. Owszem, na chwilę czasami udaje się podkręcić wskaźniki, ale to - zwykle nazywane gaszeniem pożarów - z kolei nie może być efektywne w okresach długich.

Wiele firm widziałam, w których się naprawdę często o tym nie myśli, bo procesy i te wartościowe i te bezwartościowe i tak się już tak kręcą, że zwykle kasa w firmie jest, więc nie patrzy się na to, że mogłoby jej być więcej, albo inaczej to ujmę - mogłoby mnie się jej marnować. Gdyby mniej kasy się marnowało, firma byłaby w stanie wypracować chociażby większą poduszkę finansową na gorsze czasy, nie wspominając już o innych możliwościach chociażby inwestycyjnych, lub wyższej dywidendzie.

I tu przejdę do powolnego puentowania tytułu tego wpisu - tworząc w firmie zespół interdyscyplinarny, a konkretnie z obszaru SCM, finansów, sprzedaży, produkcji i jej planowania jesteśmy na dobrej drodze do S&OP, które jest procesem zintegrowanego planowania i odpowiedniego zarządzania ryzykiem.

Zarządzanie ryzykiem jak i długoterminowe, zintegrowane planowanie to po prostu dbanie o bezpieczeństwo naszego biznesu, oraz szansa na ciągły rozwój, lub w nieoczekiwanych sytuacjach szansa na przetrwanie. 

Skąd to wiem? Poza tym, że zęby zjadłam pracując w firmach produkcyjnych, to życie postawiło mi na drodze takich fajnych ludzi, z podobnym do mojego nastawieniem do biznesu. Z profesjonalistami z obszaru S&OP, DDMRP i takich innych dla finansisty na początku dziwnie brzmiących określeń.

Nie trudno się domyśleć, że tym zespołem profesjonalistów, którzy najpierw podobnie jak ja praktykowali wiele lat w firmach, poznając ich bolączki i mechanizmy funkcjonowania, są konsultanci z firmy MPM Productivity, z którą współpracuję. Po pierwsze staramy się zrozumieć siebie i swoje obszary nawzajem, dzielić się swoimi praktykami, a następnie wspierać firmy, przenosząc te dobre praktyki na ich grunt poprawiając procesy, płynność i w długim okresie wyniki tych firm.

Piękna reklama prawda? Cóż nie będę się przecież wstydziła tego, że naprawdę potrafimy to zrobić i mamy na to dowody. Jeśli nas ktokolwiek z czytających tego bloga pozwie do wykazania się tymi dowodami to nie zawahamy się ich użyć 😆

Zresztą zajrzyjcie na stronę MPM Productivity  Poszukajcie referencji. One nie są na piękne oczy, te referencje wymagały wykonania ogromnej pracy w tych firmach, które teraz nas chwalą, pracy która trwa od 25 lat.

Nie bez powodu ostatnio nasza firma była partnerem merytorycznym Konferencji organizowanej przez Puls Biznesu na temat S&OP, na której miałam też przyjemność wystąpić 28 lutego 2024r. Szczerze mogę napisać, że to jedna z najlepszych konferencji w ostatnim czasie, na których byłam.

Każda z firm ma jakąś misję. Zawsze z ciekawości zaglądam na stronę firmy, z którą mam współpracować w ramach jakiegoś projektu. I zauważyłam, że porównując te zapisane misje, mają one w większości jeden wspólny cel - lepiej zaspokajać potrzeby klientów. Co jednak jest ukryte w tej bardzo ogólnej misji? Zastanawialiście się kiedykolwiek?

Podzielę się zatem moją odpowiedzią na powyższe pytania. Tak sobie myślę, że przecież aby rzeczywiście lepiej zaspokajać potrzeby naszych klientów, a przy tym utrzymać nasz biznes w długim okresie potrzeba postawić sobie szereg pytań i uczciwie sobie na nie odpowiedzieć.

Mój zestaw takich pytań wygląda ta:

1. Co się stanie z naszą firmą i jej zdolnością do zaspakajania potrzeb klientów jeśli nadejdzie kryzys? czy jesteśmy na to przygotowani? Jak powinniśmy się na to przygotować?

2. Jak wygląda długoterminowy popyt na nasze produkty? Czy jesteśmy w stanie to określić? W jakim horyzoncie czasowym?

3. Jakie ryzyka związane z łańcuchem dostaw mogą się jeszcze na świecie pojawić? Mamy wszak wiele przykładów tych ryzyk, które się w ostatnich latach zmaterializowały. Jak nie pandemia, to wojna, a to chiński nowy rok, a to jakiś kontenerowiec osiadający na mieliźnie i całkowicie blokujący kanał. I nie zapominajmy o rzadkości zasobów - jednym z podstawowych pojęć w ekonomii.

4. Jak zmienią się zachowania zakupowe naszych klientów w przeciągu najbliższych 5-8 lat?

5. Ile będzie nam potrzeba kapitału w najbliższych 5- 10 latach? Przecież nasz biznes ma być długookresowy.

6. Co z kanałami dystrybucji? Jakie one powinny być? Czy są właściwe i wystarczające?

7. Jak rozwija się nam konkurencja? W czym nas przegania, a w czym my przeganiamy lub możemy przegonić?

8. Jeśli pojawi się dodatkowe zapotrzebowanie na kapitał, to gdzie i jak go możemy pozyskać? 

9. Jaka struktura kosztów jest dla nas najlepsza? Czy niskie koszty stałe, czy zmienne? Co bezpieczniejsze w długim okresie w przypadku specyfiki naszego biznesu? Odpowiedź na te pytania świadczy też o naszym podejściu do ryzyka w długim okresie.

10. Jakie inwestycje są nam potrzebne, aby nasz biznes się rozwijał i był przygotowany nie tylko na kryzysy, ale i na ekspansje?

Tych pytań często trzeba zadać więcej - te, to tylko kilka z tych podstawowych, których powinni być świadomi managerowie w firmie w tych trzech obszarach, które powinny się jednoczyć. 

Tylko wspólna praca na współdzielonych danych i informacjach daje nam szansę zintegrowanego planowania  strategicznego.

Odpowiedzią na potrzeby planowania strategicznego jest właśnie S&OP + Finanse. To właśnie w dużym uproszczeniu podsumowanie, które ma pokazać jaka jest wspólna rola finansów i S&OP.

Na jednym z ostatnich spotkań Klubu Dyrektorów Finansowych, które odbyło się w Poznaniu - jeden z kolegów pięknie odpowiedział na pytanie od nas - na jakiej podstawie dostaje akceptację budżetu na automatyzację niektórych procesów finansowych i handlowych?  Otóż musi on spełnić jeden warunek, stawiany przez właściciela firmy idąc do niego z pomysłem i prośbą o zgodę na jego realizację. Jaki to warunek? Właściciel mówi krótko - show me the money.

I to by było na tyle w temacie - wszystko musi się opłacać. S&OP zintegrowany z finansami daje taką możliwość i ułatwia pokazania opłacalności wielu pomysłów właśnie dzięki zintegrowanemu procesowi planowania.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

NOWA ROLA FINANSÓW W ORGANIZACJI - SZMINKA NR 1

  SZMINKA NR 1

KONSTRUKTYWNIE (?) WKURZONA - SZMINKA NR 6

  Tak szczerze, to pierwszy raz nie wiem jak zacząć pisać post. Denerwuje się, bo bardzo, bardzo długo nie zastanawiałam się nad swoim wiekiem, ale oczywiście od kilku lat ciągle czytam o tych 40+, czy 50+ Nie zawracałam sobie tym do niedawna głowy, mimo, że te negatywnie wybrzmiewające "plusy" dotyczą mnie od dawna. Jednak ostatnio, ciągle rzuca mi się w oczy jakiś kolejny tekst na temat silversów, pracowników 40+ i 50+, czytam że mamy złe nawyki, jeszcze z PRLu, że jesteśmy zapóźnieni i wycofani technologicznie i takie tam inne bzdury i bujdy na resorach. Być może jakaś malutka część prawdy w tym jest, ale ja większość swojego życia zawodowego spędziłam w prywatnych firmach z kapitałem zagranicznym, a te kształtowały inny mental zawodowy niż ten, który królował w czasach PRLu, więc przypinanie łatki jest wkurzające, bo PRLowska metryka nie ma tu nic wspólnego kompetencjami, etyką zawodową, poziomem odpowiedzialności, czy wyczucia biznesowego. Słowo silversi jest obraźliwe,...

Niemiecki klient, ruski oligarcha i węgierska mafia spawaczy - część pierwsza - kryminalna Szminka nr 9

Szanowni Państwo, 28 lutego 2024 miałam przyjemność na zaproszenie MPM Productivity wystąpić na konferencji Pulsu Biznesu związanej z S&OP. Tematem mojego wystąpienia było zarządzanie ryzykiem.  Nie przepadam za suchymi, teoretycznymi schematami, więc w swoim stylu przygotowałam "kejsa" pokazującego jak to jest, kiedy ryzyko się zignoruje, kiedy "polityka" bierze górę nad rozsądkiem, kiedy krótkotrwały efekt tzw. „błysku” tu i teraz jest ważniejszy niż długotrwałe i realne planowanie. Opowiedziałam prawdziwą historię, która jest trochę jak z filmu. Ktoś z widowni po moim wystąpieniu powiedział, że to było lepsze niż Netflix.  Stąd też postanowiłam opisać również na blogu historię, którą opowiedziałam, w Warszawie w Hotelu Polonia podczas Konferencji PB. A było to tak: Firma, do której trafiłam miała bardzo trudną sytuację finansową, a przy tym problemy z pozyskaniem odpowiedniej ilości kontraktów. Branża - wielkogabarytowe konstrukcje stalowe. Dla mnie...